Parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Krośnie

Parafia Rzymskokatolicka pw. Miłosierdzia Bożego w Krośnie

Msza Święta transmisja NA ŻYWO

Czytania na poniedziałek, 27 lipca 2026

Poniedziałek XVII tygodnia zwykłego

(1 J 4, 7-16)

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy miłować się wzajemnie. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

(Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11)

REFREN: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry,
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.

Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci,
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu,
szukającym Pana niczego nie zabraknie.

Aklamacja (J 8, 12)

Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(J 11, 19-27)

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Rzekła Marta do Niego: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Rzekł do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?". Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".

Źródło: mateusz.pl

Rozważanie na poniedziałek, 27 lipca 2026

Tylko odwaga oparta o doświadczenie pozwala wrzucić niepozorne ziarno gorczycy w ziemię z przekonaniem, że nie jest to gest pozbawiony roztropności. Czy tak małe ziarno jest w stanie w ogóle poradzić sobie z przytłaczającą go ziemią, zakiełkować i wypuścić pierwsze liście? Okazuje się, że ma ono zaskakujący potencjał przekraczający wyobrażenia przypadkowego obserwatora. Podobne myśli mogą się rodzić na widok niewielkiej bryłki zaczynu wrzucanej do masy ciasta przekraczającej trzydzieści kilogramów. Jaki sens ma łączenie tak małej ilości zaczynu z tak przeważającą ilością surowego ciasta? Rzeczywistość, tak w pierwszym jak i w drugim przypadku, przerasta oczekiwania. Krzew gorczycy zaskakuje rozmiarami, zaczyn zakwasza całe ciasto, w które został wmieszany.
Szczególnie cenne stają się te dwa porównania umieszczone w przypowieści w kontekście, w jakim przychodzi rozwijać się Kościołowi dziś, także w Polsce. Grono wiernych w relacji do lokalnej społeczności przypomina niekiedy proporcję zaczyn względem trzech miar mąki lub pozbawione znaczenia ziarenko znikające w bruzdach na polu. Z ludzkiego punktu widzenia dla małej grupy wierzących w Chrystusa nie jest to sytuacja komfortowa, może rodzić różnej natury obawy, a nawet poczucie funkcjonowania na marginesie życia społecznego. Może też skłaniać do zamykania się w sobie i do niechęci wobec świata tak niekiedy odmiennie myślącego i wyzutego z Ewangelii. Przed taką pokusą stała wspólnota, do której swoją Ewangelię pisał św. Mateusz. Podobne odczucia miewali i miewają wierzący w różnych częściach dawniejszego i dzisiejszego świata.
Jezus zapewnia swój Kościół, że choć jest niepozornie mały na początku swej drogi w danej społeczności, ma przed sobą wspaniałe perspektywy rozwoju, ma swój wewnętrzny dynamizm. Jezus zaprasza do zaufania, że to, o czym mówi dzieje się już teraz. On sam przygotował wspólnotę wierzących i wyposażył do skutecznego zapuszczania korzeni i krzewienia się na roli świata, dał jej też zdolność do przemiany społeczności pozbawionej znajomości Ewangelii na wspólnotę przesiąkniętą jej wartościami. Potrzeba jednak odważnego zwrócenia się ku tym, którzy Chrystusa nie znają. Potrzeba zgody na to, by zanurzyć się w świecie jak ziarno w glebie, i dać się włączyć w relacje społeczne jak zaczyn integruje się z ciastem. Wierne trwanie przy Ewangelii Królestwa jest wystarczającą siłą, by nie tylko zachować swą tożsamość, ale być źródłem nowej jakości w społeczeństwie i przyczyniać się do rozszerzania Królestwa Bożego i jego wzrostu. To prawda, że na wzrost krzewu gorczycy potrzeba miesięcy, a zakwaszenie ciasta nie następuje natychmiast. Jezus zaprasza, byśmy mimo pozornego wrażenia porażki, zaufali Jego Słowu i zgodzili się na bycie częścią procesu, którego owocem jest Królestwo Ojca. Pan zaprasza ponadto, byśmy uwierzyli, że tym, co czyni ten proces owocnym jest Jego Zmartwychwstanie.
ks. Adam Łuźniak

Źródło: mateusz.pl